środa, 31 lipca 2019

Moje rośliny pokojowe

     Witam pięknie w deszczowe, letnie południe wszystkich miłych gości na moim blogu:)
Nowe twarze szczególnie, jest mi miło:)
Kto zna mnie dłużej ten wie, że kocham kwiaty, przyrodę, wszelaką roślinność.
Mam sporo roślin w mieszkaniu, na balkonie, w ogródeczku pod blokiem.
Lubię nowe, ciekawe gatunki. Najchętniej sadzę swoje kwiaty z nasionek, małych zaszczepek.
Uwielbiam patrzeć, jak rosną. A  już samo kwitnienie wprowadza mnie w szczególny zachwyt.
Ale dziś napiszę o roślinach domowych, które mam i lubię.
Zacznę może od  Cibory, Cyperusa, czyli Papirusa.
Dostałam od znajomej zaszczepkę i rośnie mi pięknie, bo podarowany od serca zapewne.


Kolejną roślinką w moim mieszkaniu jest Araukaria wyniosła.
Kupiłam ją sama, była mała, teraz jest piękna i ładnie pachną listki- igliwiem.
Araukaria jest ozdobą na świątecznym bożonarodzeniowym stole.
Przypomina choinkę.
Mam też kaktusy i sukulenty. Kiedyś zbierał je mój najstarszy Syn, ale po jego wyprowadzce, to moja pasja i pielęgnowanie.
Latem wynoszę je na balkon.
Kaktusy nie lubią nadmiaru wody, potrzebują w okresie zimowym odpoczynku.
To ważne czynności, po to aby pięknie nam zakwitły.


Saintpaulia czyli  Fiołek afrykański, to moi ulubieńcy od zawsze.
Mam je od znajomych, zawsze z listka wyhodowane.
Obecnie niestety tylko dwa.
Jeden tylko kwitnie.

Ulubione Storczyki od lat.
Wszystkie, to prezenty od serca od bliskich.
W tym roku kwitną długo. Obecnie 4 roślinki są w pełnym rozkwicie.


Lubię różnego rodzaju bluszcze. Mam je na kwietniku  lub w wiszących doniczkach, albo uformowane. tak oto.
To Bluszcz pospolity (Hedera helix), bardzo łatwy w uprawie, a piękny, zielony, dekoracyjny.


Przechodzę teraz do Dracen, zwanych Smokowcami.
A ma dwie, w tym jedną podarowaną miniaturkę.
Obie b. szybko rosną i cieszą oczy swą zielenią. Łatwe w uprawie.
To Draceny marginata.

racaena marginata (Lat. Dracaena Marginata)Источник: https://firreplace.ru/pl/dracena-uhod-v-domashnih-usloviyah-36-foto-kak-obespechit-nadlezhashchii/ © firreplace.ru
racaena marginata (Lat. Dracaena Marginata)Источник: https://firreplace.ru/pl/dracena-uhod-v-domashnih-usloviyah-36-foto-kak-obespechit-nadlezhashchii/ © firreplace.ru
racaena marginata (Lat. Dracaena Marginata)Источник: https://firreplace.ru/pl/dracena-uhod-v-domashnih-usloviyah-36-foto-kak-obespechit-nadlezhashchii/ © firreplace.ru

Mam także swoją Trzykrotkę.
Ktoś może powie, że to staromodny, dawny kwiatek, ale mnie się podoba.
Mam dwie, obie podarowane z maluteńkich zaszczepek.

/ Trzykrotka zielona /
/ Trzykrotka pasiasta /

To tyle na dzisiaj o kwiatkach pokojowych w moim mieszkaniu.
Więcej informacji można znaleźć na moim blogu w archiwum, na temat poszczególnych roślin, pielęgnacji.
Rośliny poprawiają mi nastrój i są od wielu lat moimi najwierniejszymi przyjaciółkami.!
A, jakie Wy lubicie kwiaty?
Prosiłam tutaj nie raz o wymianę, ale niestety nikt się nie zgodził, szkoda.
Pozdrawiam serdecznie i życzę Wam miłych kolejnych dni:)

do posłuchania relaksacyjnie- klik

Cytat do zapamiętania:

 "Ogrodnictwo to nauka ,nauka nauka. Na tym właśnie polega zabawa. Cały czas się uczysz".
Helen Mirren 

/ moja Bugenwilla, sprzed lat /

wtorek, 23 lipca 2019

To i owo...

      Witam w pochmurny, letni lipcowy dzień wszystkich miłych gości na moim blogu:)
Wyszukałam dla Was dzisiaj garść przeróżnych ciekawostek.
Czy wiecie, co jest najsłodsze na świecie, jaka substancja?
To owoc z rośliny tropikalnej o nazwie Thaumatococcus Danielini, który jest słodszy 3000 razy od cukru trzcinowego.
A, co jeszcze ważne, jest to bezkaloryczna słodycz. Pochodzi bowiem od białka- taumatyny.
Roślinę odkrył w Afryce 150 lat temu William Daniell- brytyjski lekarz wojskowy.
W 1972 r. dopiero wyodrębniono słodkie białko z owoców rośliny
Ten gatunek rośliny występuje także w innych szerokościach geograficznych, ale tylko owoce dojrzewające w klimacie tropikalnym są tak słodkie.
Taumatynę dopuszczono do stosowania w Polsce w 1998 r. i jest bezpiecznym słodzikiem.

/Thaumatococcus Danielini- dojrzałe owoce, fot. z sieci/
                                                    
Mała czarna- moja ulubiona kawa, o której ciągle wiele się mówi i co z tego wynika?
Niby uzależnia, ale odstawienie może mieć skutki uboczne, tj:  bóle głowy, rozdrażnienie, senność.
Niestety wypita wcześnie rano, na czczo, nie stawia nas na nogi, ale może powodować: ból brzucha, zgagę, wrzody żołądka. 
Ale kawa ma także działanie zdrowotne: poprawia perystaltykę jelit, polepsza pamięć, ułatwia koncentrację, pozytywnie wpływa na krążenie, działa ochronnie na wątrobę, hamuje rozwój wirusów i procesy prowadzące do Alzheimera, demencji, czy choroby Parkinsona, zapobiega niektórym nowotworom.
Kawa poprawia nastrój, wspomaga walkę z depresją.
Należy pić nie więcej niż 3-4 filiżanki kawy dziennie.
Z kawą muszą uważać natomiast: diabetycy, chorzy u których stwierdzono podwyższony poziom cholesterolu.

 Więcej o kawie można przeczytać tutaj- klik

O kościach rzecz będzie (temat mnie ostatnio dotyczący), a mianowicie, która z nich jest najtwardsza?

 / fot. z internetu /

Człowiek dorosły ma 206 kości, a jego najtwardszą jest część skalista kości skroniowej.
Waży tylko kilka gramów, ta struktura ochronna otacza ucho wewnętrzne.
Tutaj znajdują się ważne narządy słuchu i równowagi.
Kość skroniowa może przetrwać nawet mocne uderzenia. 
Łamie się tylko podczas bardzo ciężkich wypadów drogowych, kiedy głowa z całej siły uderza w przedmioty.

O kotach teraz, a raczej o ich mruczeniu.
Związane, to jest z ich budową górnych dróg oddechowych. Odpowiadają za to drgania kości gnykowej, czyli części trzewioczaszki położonej u nasady języka.
Dotyczy tylko małych kotów.
Kocięta mruczą zaraz po urodzeniu, aby pokazać kociej mamie, jak bardzo są zadowolone, podczas ssania mleka.
Duże koty, tj: lwy, tygrysy, jaguary, lamparty nie potrafią mruczeć.

 /fot. zrobiona pod moim blokiem/


Jak muzyka działa na nasz mózg?
Muzyka rozchodzi się w mózgu bardzo szybko. Dociera do każdego jego zakątka.
Aktywuje obszary mózgu odpowiedzialne za uczucie szczęścia.
Muzyka ma także niezwykłą moc przywoływania miłych wspomnień.
Proces zaczyna się już w pierwszym dniu naszego życia, tak!
Kiedy mama nuci sobie, to w ciele noworodka zachodzi  proces produkcji kortyzolu- hormonu stresu.
Według kanadyjskiej Pani psycholog Sandry Trehub, to śpiewanie bardziej  wpływa na niemowlę, niż mówienie do niego.
Śpiew obniża kortyzol i  i utrzymuje go na niskim poziomie, co najmniej przez 25 min.
Muzyka wywołuje u nas bardzo silne emocje. Wystarczy np. obejrzeć film bez dźwięku. Wtedy brakuje nam muzyki, która aktywuje wszystkie zmysły i uruchamia w naszej głowie: dynamiczne obrazy, zapachy, przeżycia.
Jest nawet nauka zajmująca się leczeniem przy pomocy dźwięku, czyli muzykoterapia.
Uwalnia nas od apatii, traumatycznych przeżyć, depresji. 

/gitara Syna/

do posłuchania- klik

 Kolejna ciekawostka na temat dyni.
To jedna z 15 niezwykłych naturalnych superbohaterek.
A należą do nich jeszcze: acai, aloes, avocado, borówka, brokuł, czosnek, goja, kakaowiec, kokos, miód, orzech włoski, rokitnik, siemię lniane, spirulina.
Dynia powraca po latach na nasze stoły.
Nie tylko jest smaczna, ale przede wszystkim zdrowa.
Ma bardzo wysoką wartość odżywczą, jest przy tym niskokaloryczna.
Zawiera wiele witamin i minerałów. 
Bogata jest w beta-karoten (pomarańczowy barwnik), który jest przeciwutleniaczem. A ten hamuje szkodliwe procesy oksydacyjne, zapobiega rozwojowi chorób nowotworowych.
Częste spożywanie dyni zmniejsza ryzyko wystąpienia takich chorób, jak: nowotwór żołądka, rak piersi, prostaty, płuc, czy jelita grubego.
Pestki dyni, to bogactwo cynku, a ten z kolei dba o dobrą kondycję naszej skóry i bierze udział w przemianach białek i hormonów.

/dynia w ogrodzie mojej Mamy/

I na koniec, otaczajmy się pięknymi: kolorowymi roślinami, przedmiotami, tylko pogodnymi ludźmi!
Dbajmy o: zdrowie, urodę, wygląd, uśmiech.
To wszystko wpływa na nasze lepsze samopoczucie i  pogodniejsze życie.
Dziękuję za pozostawiane komentarze, chociaż ostatnio nieliczne.
Do kolejnego napisania...
Kochane Dziewczyny, Drogie Panie! 26 lipca przypadają imieniny: Anny, Hanny, Mirosławy. 
Która z Was nosi te imiona?
Składam Wam moc najpiękniejszych z serca płynących życzeń:, bądźcie po prostu szczęśliwe:)


Mądra myśl do zapamiętania:

"Życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach".
Maya Angelou


środa, 17 lipca 2019

Borówka amerykańska- na zdrowie

  Witam pięknie w lipcowy ciepły poranek wszystkich miłych gości na moim blogu:)
Miło, że odwiedzają mnie wciąż nowe twarze, tj. Kasia Dudziak- dziękuję za liczne komentarze:)
Pełnia lata, zatem temat owocowy.
O borówce amerykańskiej rzecz będzie.
Borówka amerykańska, to krzew z rodziny wrzosowatych.  
W naszych ogrodach nieznacznie przekracza 2 m wysokości. 
Roślina wytwarza kilkanaście pędów szkieletowych, które składają się z licznych rozgałęzień bocznych.
Borówka amerykańska wytwarza ładne, drobne kwiaty, które dodają jej uroku od kwietnia do maja, jesienią liście przebarwiają się na czerwono, co także ładnie wygląda.
Jednak najważniejszą cechą są owoce, nieco podobne do jagód, tylko większe i słodsze.
Najwcześniejsze odmiany borówki zaczynają owocowanie już w lipcu, najpóźniejsze dopiero w październiku.
Owoce można wykorzystać do wszystkich: deserów,  ciast, pierogów, nalewek, konfitur, soków, koktajli, sałatek.
Długo zachowują świeżość po kupieniu, na dodatek są stosunkowo nisko kaloryczne, za to są bogate w wartości odżywcze. 
To przede wszystkim bogate źródło witamin: A, B, C, E i PP.  
A także zawierają: duże ilości cynku, potasu, miedzi, magnezu i żelaza, więc świetnie sprawdza się u osób z poważnymi niedoborami minerałów.
Owoce są niskokaloryczne, więc mogą je zajadać osoby dbające o linię. Zawiera tylko ok. 57 kcal na 100 g.
Borówka bardzo dobrze wspomaga  pracę jelit i zwalcza  pasożyty.
Idealna dla wszystkich posiadających problemy z uporczywymi wzdęciami, zaparciami oraz niestrawnością. 
Doskonale wzmacnia wzrok wzrok, wspiera działanie oczu po zmierzchu i zwiększa mikrokrążenie w gałce ocznej. 
Borówka wykorzystywana jest w leczenia zaćmy i zwyrodnienia plamki żółtej.
Przydaje się także wszystkim osobom, które na co dzień pracują przy komputerze, a także kierowcom i pilotom.
Znane są przekazy mówiące o tym, że w czasie II wojny światowej brytyjscy piloci z Royal Air Force systematycznie jedli borówki w celu poprawy widzenia w nocy podczas lotu.
Owoce borówki są bogate w fitoestrogeny, dzięki czemu mają znaczny wpływ na obniżanie "złego" cholesterolu.  
Zapobiega nowotworom. Hamuje rozwój niektórych nowotworów hormonozależnych, w tym raka piersi i tarczycy.
Potwierdzono naukowo, że zawarte w borówkach flawonoidy odwracają przychodzące wraz z wiekiem problemy z pamięcią, koncentracją oraz sprawnością umysłu.
Wystarczy garść borówek dziennie, by nasze serce było nam wdzięczne.
Owoce lepiej mrozić, bo suszone tracą na wartości.
Owoce borówki amerykańskiej znalazły także zastosowanie w kosmetyce. 
Dieta bogata w borówki amerykańskie poprawia elastyczność naczyń krwionośnych oraz pozytywnie wpływa na produkcję kolagenu. W ten sposób opóźniają procesy starzenia i utrzymują naszą cerę gładką, promienną i jędrną przez długie lata.
A teraz przepis na pyszne ciasto, oczywiście z borówką amerykańską.


Kruche ciasto z borówką amerykańską i pianką:

Ciasto kruche:
450 g mąki pszennej, przesianej
 300 g masła
 6 żółtek
 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
 2 płaskie łyżeczki cukru waniliowego
38 g kakao
 4-5 łyżek cukru

Szybko zagniatamy kruche ciasto. Dzielimy na 2 części, w proporcjach:  60% i 40 %.
Większą część łączymy z kakao.
Przekładamy ciasto do folii i zamrażamy.

Pianka:
180 g mąki ziemniaczanej 
6 białek
150 g oleju słonecznikowego
270 g cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
sok z 1 małej cytryny
szczypta soli

Ponadto:
500 g borówki amerykańskiej

 Ubijamy mikserem na najwyższych obrotach białka z solą na sztywną pianę. 
 Stopniowo, nie przerywając ubijania, wsypujemy najpierw cukier, cukier waniliowy, a później powoli wlewamy olej.
Wyłączamy mikser i szpatułką łączymy pianę z mąką ziemniaczaną.

Przygotowujemy blaszkę 24x34 cm, wykładamy pergaminem.
Najpierw ścieramy na tarce ciasto z kakao.
Pieczemy w 180 stop. C przez ok. 20 min.  Sprawdzamy patyczkiem, czy jest upieczone.
Studzimy, nie wyjmujemy z blachy.
Na wystudzony ciemny spód wykładamy delikatnie i równio pianę. Wysypujemy owoce.
ścieramy ciasto jasne.
Pieczemy w temp. 180 stop. C przez ok 40 min.
Również sprawdzamy patyczkiem, czy jest już upieczone.
Wyjmujemy z pieca, studzimy. Wówczas wyciągamy z blachy i zdejmujemy pergamin.
Ciasto jest pyszne, bardzo kruche, a pianka przypomina delikatny krem. 
Można to ciasto piec z innymi sezonowymi owocami, ja piekłam także z malinami i truskawkami.
Bardzo smakowało, zarówno domownikom, jak i gościom.

/ z borówką /

      /wersja malinowa, tylko z jasnym kruchym ciastem /

Jedzmy borówkę amerykańską dla zdrowia i urody.
Pozdrawiam serdecznie, smacznie na kolejne udane letnie dni:)

do posłuchania- klik

Cytat na dobry dzień:

 "Tylko to, co gotujesz z miłością, jest naprawdę smaczne".
 Alison Singh Gee


piątek, 5 lipca 2019

Rzadkie choroby- fibromialgia

   Witam pięknie wszystkich miłych gości na moim blogu, nowe twarze także:)
Dziś temat z dziedziny medycyny.
O rzadkiej, nie do końca zbadanej fibromialgii rzecz będzie.
Pisałam już dawno temu na moim pierwszym onetowskim blogu o tej chorobie.
Napisało do mnie dużo osób, nawet jedną poznałam osobiście.
Temat wówczas dla mnie ciekawy, ale mnie nie dotyczący bezpośrednio.
Co to takiego fibriomialgia?
Oto, co udało mi się przeczytać:
"Fibromialgia (FM), to nadal medyczna zagadka.
Grupa współczesnych schorzeń cywilizacyjnych, co do których nie wiadomo, skąd się wzięły i jak je leczyć.
Samo słowo oznacza przewlekły ból mięśni.
Po raz pierwszy użyto tej nazwy w 1976 r., ale dopiero w 1990 r., dzięki Amerykańskiemu Towarzystwu Reumatologicznemu, które podało kryteria klasyfikacyjne i diagnostyczne fibromialgii, stała się ona jednostką chorobową.
Została zaliczona do grupy schorzeń reumatycznych tkanki miękkiej o nieznanym pochodzeniu. Charakteryzuje się uogólnionym bólem mięśni szkieletowych, tkliwością przyczepów ścięgien oraz innymi zaburzeniami czynnościowymi.
W środowisku medycznym wciąż jednak trwa debata nad tym, czy fibromialgia w ogóle istnieje, a jeśli tak, to czym jest i czy powinno zaliczać się ją do schorzeń reumatycznych.
Podstawą choroby  jest ból,  który nie pozwala na prawidłowe funkcjonowanie organizmu.
Ból jest najczęściej: głęboki, rozległy, przeszywający, kłujący.
Odczuwany może być w jednym fragmencie ciała lub na całym obszarze.
Pierwotnym siedliskiem są okolice krzyża. Stamtąd promieniuje w górę, wzdłuż kręgosłupa na tył głowy (czasem obejmuje szczęki) do barków, łokci i rąk lub w dół – do bioder, kolan i kostek.
Prowadzi do napięcia mięśni, co potęguje dolegliwości bólowe.
Często pojawiają się zaburzenia neurologiczne w postaci drętwienia i mrowienia, a także – występujące zwykle rano – poczucie zesztywnienia mięśni i kręgosłupa.
Ból może też mieć różne nasilenie. Raz rośnie, raz maleje, ale dotąd nie wiadomo, dlaczego tak się dzieje. Silniej odczuwany w dni zimnie lub wilgotne, a także podczas bezsennych nocy albo po ciężkiej pracy fizycznej lub umysłowej.
Kolejnymi objawami fibriomialgii jest bardzo silne zmęczenie. Nie pozwala wykonywać prostych czynności, stale towarzyszące uczucie niepokoju, brak energii, osłabienie odporności, zaburzenia widzenia, koncentracji i snu, a także powiększone węzły chłonne.
Mogą występować: migrena, dolegliwości żołądkowo-jelitowe (zaparcia i biegunki), dzwonienie w uszach i zawroty głowy, nadwrażliwość skóry, wysypki, suchość oczu i jamy ustnej, zespół niespokojnych nóg, stale zimne nogi i ręce, niekontrolowany, przyspieszony oddech i kołatanie serca w spoczynku.
Wymienione dolegliwości można przypisać innym schorzeniom, co sprawia, że chorzy z zespołem fibromialgii często przez wiele lat „wędrują” po lekarzach, rzadko znajdując u nich pomoc.
Oszacowano, że w ciągu 5 lat trwania choroby pacjent z FM odwiedza nawet 15 specjalistów różnych dziedzin medycyny, z których każdy coś zaleca, przepisuje leki, ale pacjent i tak nie odczuwa poprawy. Wielu lekarzy, którzy nie mieli do czynienia z fibromialgią, błędnie diagnozuje inne schorzenia – np. reumatoidalne zapalnie stawów, chorobę Leśniowskiego-Crohna lub stwardnienie rozsiane.
Są też i tacy, którzy twierdzą, że zgłaszane dolegliwości to przejaw histerii lub hipochondrii.
 Niestety przy tej chorobie badania laboratoryjne nie wykazują żadnych zmian, które by świadczyły, że pacjent jest na coś chory. Analizy krwi nie pokazują obecności tzw. czynnika reumatoidalnego charakterystycznego dla innych chorób reumatycznych.
Co więcej – fibromialgia może występować nie tylko jako samodzielna choroba, ale także wraz z innymi schorzeniami – np. nowotworami, niedoczynnością lub nadczynnością tarczycy lub toczniem rumieniowatym".
Na fibromialgię cierpi znana piosenkarka Lady Gaga.
Nie wierzono jej na początku.
Kiedy z powodu bólu odwoływała koncerty, fani myśleli, że to tylko kaprys gwiazdy.
Ostatecznie w 2017r. piosenkarka wydała publiczne oświadczenie o ciężkiej chorobie, z którą się boryka kilkanaście lat.
Przepraszając również swoich wielbicieli za odwołanie kolejnego koncertu w Rio de Janeiro.
Tyle wyczytanych wiadomości, z których wynika jedno.
Fibromialgia, to rzadka i trudna choroba, ale istnieje i dotyka coraz większej liczy pacjentów.
Przepraszam za długi post, ale to temat "rzeka".
Pozdrawiam miło odwiedzających i czytających mojego bloga:)
Mam nadzieję, że z Waszym zdrowiem w porządku? bo chorowanie w naszym kraju, to istny koszmar!
Obyśmy zawsze zdrowi byli, czego z serca Wam i sobie życzę!

do posłuchania- klik

 Motto do zapamiętania:

"Nie ten jest lekarzem, kto wszystkie recepty zna na pamięć, lecz ten, kto w odpowiedniej chwili umie do książki zajrzeć".
Antoni Czechow

/łąka z Liliowców w moim miasteczku/