Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mizofonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mizofonia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lipca 2024

Garść ciekawostek oraz kącik książkowy

   Kochani!
Na dzisiaj przygotowałam kilka zasłyszanych, ciekawych pojęć.
Mizofonia, to termin, który dotyczy mnie osobiście.
 "Mizofonia (nadwrażliwość na dźwięki) to termin, który wywodzi się od dwóch greckich słów: «misos», oznaczającego nienawiść, oraz «phone»
, rozumianego jako dźwięk. Problem bywa określany również jako zespół SSS, ta nazwa wywodzi się z kolei od angielskiego terminu Selective Sound Sensitivity Syndrome. Po raz pierwszy mizofonia została opisana w 2000 r.,  której autorami byli audiolodzy P. i M. Jastreboff".
Objawami są nagłe reakcje: złość, płacz z bezradności, czy bezsilności. A zasłyszane dźwięki doprowadzają nas do szału, nadwrażliwości. 
Do końca nie poznano przyczyn mizofonii. Teoria mogłaby wskazywać na problemy w zaburzeniach czynności narządu słuchu. Ale to pomyłka, gdyż naukowo stwierdzono, że pacjenci z nadwrażliwością na dźwięki posiadają prawidłowo funkcjonujące uszy. Obecnie bada się, jak dźwięki odbierane są przez ośrodki słuchowe mózgu. A wiadomo, że cokolwiek związanego z naszym mózgiem jest trudnym do zbadania. Wyczytałam także że:
Pacjent z mizofonią najczęściej źle reaguje na dźwięki, które wydawane są przez najbliższe mu osoby. Charakterystyczne dla problemu jest bowiem to, że przykre doznania u pacjenta wywołują dźwięki, których emisja zazwyczaj w ogóle nie zwraca uwagi innych ludzi. Przykładami są: mlaskanie, żucie, przełykanie, otwieranie cukierka z papierka, chrapanie, kichanie, pociąganie nosem, miauczenie kota, szczekanie psa (drażnią mnie wszystkie), czy nawet śpiew ptaków za oknem, płacz dziecka, dźwięk pisania na klawiaturze. 
Ale, żeby lepiej zrozumieć osoby cierpiące na mizofonię, przypomnijmy sobie z lat szkolnych choćby przejechanie paznokciem po tablicy!Poczuliśmy dyskomfort. A u osób z mizofonią dźwięk ów się zwielokrotnia. 
Koniecznie zatem trzeba szukać pomocy! Kiedy, towarzyszą: silne poczucie dyskomfortu, strach, lęk, postać napadu paniki, rozdrażnienia, złości, agresja, chęć ucieczki do miejsca, w którym nie byłoby słychać danego dźwięku. Dyskomfort psychiczny może doprowadzić do agresji wobec otoczenia ( rękoczyny) lub nawet myśli samobójczych. Albo izolowania całkowitego  od otoczenia.

Do tej pory nie została znaleziona metoda leczenia mizofonii, której skuteczność byłaby udokumentowana w badaniach naukowych.  
Nie jest to też jednostka chorobowa.
Pomóc pacjentom z mizofonią może psychoterapia poznawczo-bechawioralna.
Hipochondria piękności, to kolejny ciekawy termin.
Nie nowy, bo znany już w starożytnej Grecji.
To proces endogenny, czyli powstający wewnątrz organizmu.
Kiedy możemy o niej mówić?
Gdy nie akceptujemy swojego piękna, boli nas nasz wygląd. Tak!
Większość z nas nie jest do końca zadowolonych ze swojego wyglądu zewnętrznego lub nie akceptuje swojego ciała.
Na dodatek media: telewizja, prasa, internet przypominają na okrągło o "kulcie piękna".
Już małe dziewczynki chcą być ładne, atrakcyjne, chwalone za wygląd właśnie.
W Polsce i na świecie są nawet castingi kreujące małe dzieci na przyszłe modelki, czy aktorki.
Takie dążenie do doskonałości może przerodzić się w patologię! 
Współczesne choroby takie jak: anoreksja, jadłowstręt, bulimia, mają swoje podłoże w psychice przy hipochondrii właśnie.
Osoby (przeważnie kobiety) na nią cierpiące, nałogowo poddają się operacjom plastycznym i innym zabiegom upiększającym.
Obecnie nie tylko chirurgia plastyczna, ale również medycyna estetyczna, są w stanie zlikwidować niemal każdą skazę na urodzie. 

Z skrajnych przypadkach w hipochondrii piękności należy szukać pomocy u specjalistów: psychologa lub nawet psychiatry.

Overthinking, jedni wiedzą, a jeszcze inni zapytają.
Najprostsze tłumaczenie oznacza "na skraju". A głębsze, to tzw. paraliż analityczny, paraliż myśli.
Otóż pojęcie to określa nadmierne myślenie i analizowanie.

Zanim podejmiemy jakąś najprostszą nawet decyzję, analizujemy ją po 10 razy, wyolbrzymiamy zagrożenia.
Towarzyszą nam przy tym stres i lęk. 
Overthinking swój początek bierze już w dzieciństwie.
Mózg dziecięcy jest bardzo ciekawy świata, a zaczyna nagle być przepełniany  racjonalną i konkretną wiedzą.
Chłonie wiedzę, jak przysłowiowa "gąbka".
Pewien pisarz i międzynarodowy konsultant ds. edukacji sir Kenneth Robinson, stwierdził, że:
"Dzieci zatracają swoją umiejętność wnioskowania, gdy tylko przekroczą próg szkół i zaczynają doświadczać systemu edukacji.
Robinson wnioskuje, że stygmatyzacja porażki, betonowy system ocen, skupianie się tylko na akademickich umiejętnościach i parcie na to, by od razu po studiach/szkole mieć pracę sprawia, że system edukacji wywołuje w nas przerażenie, że zaczniemy żyć nieodpowiednim życiem".
Możemy już wtedy mówić o overthinkingu.
Możemy popadać w skrajności, nie myślę- za dużo myślę!
Jak pomagać takim ludziom?
Musimy się starać, aby pomóc sobie samemu.
Zaczynamy od przemyśleń. 
Problemem wzmaga samotność i brak kontaktu z otoczeniem.
Psychologowie zalecają zmianę stylu życia, zajęcie się hobby, spędzanie czasu z rodziną, znajomymi.

Polecam z Wydawnictwa RM, bardzo dobrze opracowaną tematycznie książkę, pt."Stop overthinking. Jak przestać tyle myśleć". Autorem jest Chase Hill.

Pamiętajmy nie jesteśmy sami na świecie!
Dajmy sobie pomóc, nie zamykajmy w czterech ścianach!
Mówmy o problemach, szukajmy dobrej diagnozy!
Kolejną ciekawą lekturą z tegoż samego Wydawnictwa jest "Psychologia manipulacji". Autorem jest Joel E. Dimsdale.
Manipulacja jest wszechobecna, chociaż nie zawsze od razu rozpoznawalna. Może wyrządzać wiele fizycznych i emocjonalnych spustoszeń, krzywd.
Próby wpływania na ludzki umysł sięgają zamierzchłych czasów.
Autor opisuje udokumentowane przypadki, szczególnie te z ostatnich stuleci.
Ocena 8/10

To tyle ciekawostek na weekendowy czas.
Dziękuję za Waszą obecność na moim blogu:)
Życzę wszystkim udanych, miłych kolejnych letnich dni:)
Przepraszam Was, ale nadal bardzo bolą mnie nadgarstki, mam problem z pisaniem. 
Kochani, mam prośbę. Czy ktoś z Was pracuje w ZUS-ie? prosiłabym o kontakt na e-maila morgana63@onet.eu

 do posłuchania

Motto ku refleksji:

"Jest fontanna młodości: to twój umysł, twoje talenty, kreatywność, którą wnosisz do swojego życia i życie ludzi, których kochasz. Kiedy nauczysz się korzystać z tego źródła, naprawdę pokonasz wiek".
  Sophia Loren
 


Pięknie dziękuję za magnes wakacyjny z Łeby od Lidzi, powiększa się moja kolekcja💝

Od Jotki otrzymałam kolorową, ukwieconą pocztówkę z jej miasta Inowrocławia- dziękuję💝