wtorek, 22 grudnia 2015

Radosny, magiczny, świąteczny czas !

Przybyłam tutaj dzisiaj, aby Wam i Waszym bliskim złożyć szczere, świąteczne z serca płynące życzenia.

Święta Bożego Narodzenia niech będą dla wszystkich uroczystością radosną, pełną blasku, zapowiedzią szczególnie głębokiego doświadczenia łaski i miłości Bożej.

Wiersz na czas Świąt:

"Dlaczego jest święto Bożego Narodzenia?
Dlaczego wpatrujemy się w gwiazdę na niebie?
Dlaczego śpiewamy kolędy?
Dlatego, żeby się uczyć miłości do Pana Jezusa.
Dlatego, żeby podawać sobie ręce.
Dlatego, żeby się uśmiechać do siebie.
Dlatego, żeby sobie przebaczać".
ks. Jan Twardowski

/moja świąteczna Araukaria/ 

do posłuchania - klik

niedziela, 13 grudnia 2015

Prezent urodzinowo- mikołajkowy

      Witam Was serdecznie:)
Wiem, jest mnie tutaj i u Was na blogach bardzo mało. Czas, znowu zgonię winę na czas, ale to prawda. Zbyt szybko umyka, a tyle jeszcze do zrobienia mam po drodze.
Dziś post o moich prezentach od Męża. A mianowicie dostałam w upominku weekendową wycieczkę.
Zwiedziliśmy dwa miasta, oba malownicze i pełne zabytków: Ołomuniec i Wiedeń. Mało czasu oraz pogoda w pięknym, czeskim mieście nie była sprzyjająca spacerom i zwiedzaniu, ale kilka miejsc zobaczyliśmy.
To  100 tys. miasteczko pełne mistycyzmu i o bogatej historii zaprasza turystów do swoich bram. Istna perełka architektury. A dzięki swoim: położeniu, uniwersytetowi, duchowym i kulturowym tradycjom przez  stulecia Ołomuniec był centrum Moraw. 
Znajdują się tutaj, min: kościół św. Maurycegogotycka katedra św. Wacława- dawny pałac biskupi, który pełni obecnie funkcję muzeum archidiecezjalnego.
Ołomuniec jednak, to nie tylko kościoły.
Nazwa miasta pochodzi od określenie serów. Ich charakterystyczny smak i zapach sprawia, że są doskonałym dodatkiem do piwa. Zawierają tylko 1 % tłuszczu i są słone.
Ważnym zabytkiem tego miasta jest 35 m
Kolumna Przenajświętszej Trójcy

Wpisana nawet do rejestru UNESCO, jako drugi po Pradze, najważniejszy obiekt chroniony w Republice Czeskiej.
Piękny gotycki ratusz szczyci się wieżą, z której rozpościera się malowniczy widok na panoramę miasta. 
Na froncie budowli znajduje się 
zegar astronomiczny

A poruszające się figurki wybijają kuranty. 
Historyczna zaś twierdza Ołomuniec, dzięki swym solidnym murom i koszarom powstrzymała ataki wojsk pruskich.
Spacerując po mieście obserwowaliśmy przepiękne stylowe
kamieniczki 

Wieczorkiem podążaliśmy autokarem do hotelu, aby na drugi dzień odwiedzić  cudny, bogaty architektoniczne, muzyczny- Wiedeń.
W dniu moich urodzin, czyli 5 grudnia byliśmy już w stolicy Austrii.
Dzięki wspanialej przewodniczce Pani Eleonorze, nasza podróż i wycieczka przebiegały w sposób miły, a przede wszystkim ciekawy w opowieści i bogaty w historyczne fakty, a nawet żarty i anegdotki.
Powiedziała nam, że Austriacy przywiązują dużą uwagę do historii, kultury i tradycji.
Pierwsza wzmianka o Austrii, to rok 998.
Ale o historii warto poczytać sobie dokładnie, a teraz mojej wycieczki cd.
Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy w Wiedniu był Belweder, kompleks pałacowo- ogrodowy.

Ogrody, zaprojektowane w stylu francuskim, z szeregiem ozdobnych posągów sfinksów.

Belweder, to barokowa letnia rezydencja księcia Eugeniusza Sabaudzkiegowybudowana przez architekta Johanna Lucasa von Hildebrandta.
Składa się z Dolnego (pomieszczenia mieszkalne) i Górnego Pałacu (muzea).


W piękny słoneczny dzień można zaobserwować, jak w tafli wody, która wypełnia zbiornik przed Pałacem odbija się Belweder.


Od marca do sierpnia, można zobaczyć w Górnym Belwederze kilka tys. kwitnących gatunków alpejskich roślin. To najstarszy tego typu ogród na świecie.
A w Ogrodzie Botanicznym, założonym przez Marię Teresę, można oglądać gatunki zarówno rodzime, jak i egzotyczne.

To tyle na dzisiaj opowieści i zdjęć z Ołomuńca i Wiednia, ciąg dalszy nastąpi.
Każdą moją podróż bardzo przeżywam emocjonalnie. Wzruszam się, jestem oczarowana i pełna podziwu dla ludzi, którzy tworzyli niezwykłą historię.
Może, to z wiekiem takie przeżycia.
Każdy kraj, miejsce które do tej pory odwiedziłam, nie pozostawały obojętne memu sercu. Wróciłabym tam chętnie znów i znów.
U Was pewnie wir przedświątecznych prac porządkowo- zakupowych? 
Nie warto gonić, "zabijać" się o rzeczy małe. 
Najważniejsze są przeżycia duchowe i spokój. Czego Wam i sobie życzę:)
Pozdrawiam milutko wszystkich odwiedzających mojego skromnego bloga:)
Poezja na dobry tydzień:

O miłości

„Nie chcę miłości,
I nie chcę wina;
Pierwsza – to mdłości,
drugie – twarz sina.
Miłość kwaśnieje,
Miłość się psuje;
Handlarz się śmieje,
Wino fałszuje.
Gorsza od wina
Miłość fałszywa;
Fałszywa mina,
złodziejska zgrywa.
Nie chcę miłości,
I nie chcę wina;
Pierwsza – to mdłości,
drugie – twarz sina”.

fragment wiersza Cesarzowej Elżbiety- Sissi

poniedziałek, 16 listopada 2015

Jesienna kuchnia Morgany

             Witam serdecznie i smacznie wszystkich miłych gości na moim blogu, przede wszystkim nowe twarze, min Panią Agnieszkę K. :)
Dawno nie było moich przepisów, zatem dzisiaj garść propozycji jesiennych.
To pora roku, gdzie dania powinny być syte, rozgrzewające oraz pełne witamin.
Zapraszam do wspólnego gotowania i pieczenia.
Na początek proponuję słodki przepis z owocami. To smaczna, słodka propozycja na jarski obiad lub kolację, nie tylko dla dzieci.

Krążki jabłek w cieście cynamonowym:

Ciasto cynamonowe:
330 g mąki pszennej
2 duże jaja wiejskie
4 łyżki czubate jogurtu naturalnego
1 szklanka mleka 3,2%
4 łyżki oleju rzepakowego
3 łyżki cukru
2 łyżeczki płaskie proszku do pieczenia
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżeczki cynamonu
Ponadto:
5 jabłek twardych 
do smażenia: masło klarowane
cukier puder do posypania po wierzchu

Przygotowanie ciasta cynamonowego: do garnka przesiewamy mąkę. Wbijamy żółtka. Dodajemy resztę składników. Mieszamy na gładką masę. Wsypujemy cynamon. Z białek ubijamy pianę. Delikatnie łączymy z ciastem. Mieszamy na gładką masę. Powinna być gęste. Odstawiamy na ok. 30 min, przykrywamy ściereczką. 
Jabłka myjemy, obieramy ze skórki. Przy pomocy wykrawacza do jabłek usuwamy gniazda nasienne. Kroimy na grube plastry.
Zanurzamy krążki jabłek w cieście cynamonowym.  Smażymy na rozgrzanym maśle klarowanym z obu stron na rumiano. Osączamy placuszki na ręczniku papierowym. 
Posypujemy po wierzchu cukrem pudrem. Podajemy gorące placuszki na jarski obiad lub kolację.  

/smacznego/

A teraz czas na sytą zupę warzywną. To smak z dzieciństwa ulubiony, do którego wracam.
Nie lubiłam kiedyś kaszy, zatem zastąpiłam ją ryżem.

Krupnik z ryżem:

Składniki:
500 g mięsa drobiowego 
100 g obranej marchewki
50 g obranego korzenia selera
50 g obranego korzenia pietruszki
50 g obranej cebuli
200 g obranych ziemniaków
5 płaskich łyżek suchego ryżu
2 liście laurowe
4 ziela angielskie
sól, pieprz czarny- do smaku
zielona pietruszka

Sposób przygotowania:
Mięso myjemy, zalewamy zimną wodą. Gotujemy do miękkości. 
Zupę przecedzamy.  Wszystkie warzywa obieramy, myjemy, kroimy w drobną kostkę. Warzywa wrzucamy do gorącego wywaru drobiowego. Dolewamy wody.
Od razu wsypujemy do zupy suchy ryż.  Dodajemy listek, ziele, przyprawy. Gotujemy do miękkości warzywa i ryż. 
W miarę konieczności dolewamy wody. Zupa nie powinna być zbyt gęsta. 
Na końcu  wsypujemy posiekaną natkę pietruszki.
Krupnik podajemy na gorąco. Przyprawiamy pieprzem. Można jeść z dodatkiem pieczywa.

/smacznego/

Dobre rady:  mięso drobiowe wyjmujemy po ugotowaniu. Możemy na końcu  obrać z kości, pokroić i dodać do zupy albo zużyć np. do krokietów.

Wciąż jemy za mało roślin strączkowych, które są bardzo pożywne. Polecam jedzmy cieciorkę oraz soczewicę. Oto jeden z moich przepisów.

Smażone kuleczki z ciecierzycy panierowane w krakersach:

500 g ciecierzycy suchej
3 ząbki czosnku
średnia cebula
4 łyżki mąki pszennej
1 łyżeczka chilli
1/2 łyżeczki imbiru w proszku
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżka posiekanej świeżej kolendry
sól morska- do smaku
olej rzepakowy do smażenia
pokruszone krakersy i 2 jajka- do panierowania
Sposób przygotowania:
Ciecierzycę namaczamy w zimnej wodzie- na noc.  Możemy lekko podgotować. Następnie m
iksujemy cieciorkę z cebulą i czosnkiem. Masa powinna być gładka. Wsypujemy przyprawy. Dodajemy mąkę, sodę oczyszczoną, świeże posiekane zioła. Mieszamy, doprawiamy do smaku. Masa powinna być gęsta, mieć taką konsystencję, aby można z niej lepić kulki.
Panierka: rozkruszamy krakersy. Rozmącamy jajka. Lepimy średniej wielkości kuleczki. Panierujemy, najpierw w jajku, potem w krakersach.
Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy kuleczki z obu stron na rumiano, na wolnym ogniu.
 Wyjmujemy usmażone kuleczki z ciecierzycy, nadmiar tłuszczu osączamy na papierowym ręczniku.
 
Kuleczki podajemy na gorąco z sosem jogurtowo -czosnkowym. 
/ smacznego /
Życzę przyjemnych chwil spędzonych w kuchni oraz ciekawych inspiracji:)

                                 słucham, bo lubię- klik

                                         Cytat kulinarny: 

"Gdy żona dobrze gotuje, drogę do serca męża znajduje".
Aleksander Fredro
 

sobota, 14 listopada 2015

Żal, smutek i łzy

          Witam wszystkich gości na moim blogu.
O tragedii w Paryżu dowiedziałam się wcześnie rano, kiedy włączyłam telewizor, przed pójściem do pracy. Zawsze sprawdzam pogodę.
A tu...smutna wiadomość o strzelaninie, ofiarach, zamachu.
Tak niedawno byłam w Paryżu, który mnie w sobie rozkochał.
Tutaj post na temat mojej podróży- klik
Kiedy byłam dzieckiem mówiło się o wojnie, ale tej bardziej jądrowej, biologicznej, chemicznej.
Każdy pamiętał ogrom strat, zniszczeń, miliony poległych ludzi w I i II wojnie światowej. Tego piekła na ziemi nie da się zapomnieć.
Nikt nie myślał, że po kilkudziesięciu latach człowiek znów chwyci za broń i zacznie zabijać niewinnych, przypadkowych ludzi. Zabije drugiego człowieka z zimną krwią w imię... no właśnie czego?
Zamachy terrorystyczne, to coraz częstsze i bardzo niebezpieczne działania polityczno-przestępcze.
Nikt nie może czuć się dziś bezpiecznie, czy to we własnym kraju, czy podczas zagranicznej podróży lub turystycznego wypoczynku.
Nie znam się za bardzo na polityce, zatem nie będę się wymądrzała. Ale takie zachowania, które niosą za sobą śmierć, cierpienie, straty są niedopuszczalne we współczesnym, cywilizowanym świecie !
Łączę się w bólu, smutku, żałobie, modlitwie  z Paryżem, Francją i rodzinami osób, którzy zginęli.
Wysłałam współczującą wiadomość do naszej Pani Justynki- przewodniczki po Paryżu.
Cały dzisiejszy dzień nie napawa mnie radością, nawet w pracy koleżanki zauważyły mój smutek.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich, którzy czytają i odwiedzają mojego bloga.

/cudowne widoki z wieży Eiffla/

Cytat na dziś:

"Za wojnę są odpowiedzialni nie tylko ci, którzy ją bezpośrednio wywołują, ale również ci, którzy nie czynią wszystkiego co leży w ich mocy, aby jej przeszkodzić".
Jan Paweł II


środa, 4 listopada 2015

Spotkanie z człowiekiem

     Witam pięknie miłych gości na moim blogu:)
Dzisiejszy temat bloga podsunął mi Ojciec z naszego klasztoru.
Mianowicie, tytułem jest: spotkanie, ale to z człowiekiem.
Jak zasugerował Ojciec: "każde nasze spotkanie z drugim człowiekiem  jest inne, znaczące i wywiera na nas presję".
Kiedy kogoś spotykamy zawsze oczekujemy czegoś nowego, innego, może nawet zaskakującego.
Nie wszystkie spotkania są dla nas miłe, ani wymagające kontynuacji. Od nas samych zależy, z kim i kiedy, w jakich okolicznościowych zawieramy nowe znajomości, te przelotne, czy trwałe.
Na ścieżkach zwanych życiem, spotykamy ludzi wartościowych, od których uczymy się mądrości, którzy są dla nas ostoją, przykładem, wzorcem do naśladowania.
Ale dobrze, kiedy poznajemy "ciemniejsze" strony życia. Uczymy się wówczas odróżniania dobra od zła, pomagamy ludziom wyjść z nałogów, czy wspieramy dobrym, ciepłym słowem.
Nigdy nie wolno odwracać się do ludzi, zwłaszcza potrzebujących, zagubionych- plecami. Nie wolno odmówić rozmowy, choćby krótkiej. Człowieka należy wysłuchać, z jego racjami, poglądami.
Piszę, to wszystko z doświadczenia życiowego. Spotykałam bowiem różnych ludzi, tych dobrych i tych, jak ich nazywam "zagubionych".
Nauczyłam się jednego, warto i trzeba pomagać, a nade wszystko wybaczać innym pomyłki życiowe.
Moim, jednym z wielu jest spotykanie mądrych kapłanów- doradców duchowych. Tak było z kilkoma Ojcami Bernardynami. To Oni pomagali zrozumieć czym jest śmierć, wspierali po stracie bliskich. To dzięki Nim umocniłam się w wierze i nauczyłam przebaczać. A przede wszystkim zrozumiałam, czym i jaki sens ma życie w ogóle i jakie wartości warto umacniać.
Kolejnymi osobami, które pozwolę sobie tu nadmienić- bez nazwisk, były moje starsze, dojrzałe- przyjaciółki. Spotykałam je na swej drodze już od wczesnych lat młodości. Te rozmowy na poważne tematy były dla mnie bardzo pouczające, konkretne i pełne mądrości przydatnych w dalszym życiu osobistym i zawodowym.
Dziś np. byłam u Pani Marii, mocno doświadczonej przez los, ale mądrej, dobrej, pogodnej jednocześnie. Te spotkania zawsze są miłe, budujące i sensowne.
No i Rodzina, bliscy bez których nie byłoby mnie, ani sensu mego istnienia. To Rodzinie zawdzięczam wiele dobrych i wzniosłych życiowych kroków i z niej czerpię siłę do dalszych działań. A dzieci, to moja duma i cudne niezapomniane chwile.
Kochani nie zapominam o Was- blogowych znajomych. Wymiana zdań tu na blogu, czy poprzez e-maile jest dla mnie nowym doświadczeniem oraz przyjemnością. Mam nadzieję, także w przyszłości na realne przyjaźnie. Dziękuję, że jesteście i mam życzenie- skromne, będziecie ze mną jeszcze długie lata :)
Każdy z nas ma takich spotkań z innym człowiekiem wiele. Jeśli macie ochotę proszę podzielcie się nimi.
Z góry dziękuję za szczere, osobiste wypowiedzi.
Tymczasem życzę wspaniałego nowego tygodnia, pełnego słońca:)


do posłuchania John Lennon- Imagine klik

Motto na dobry tydzień:

"Jeżeli ktoś nie kocha cię tak jakbyś tego chciał, nie oznacza to, że nie kocha cię on z całego serca i ponad siły".
Gabriel García Márquez

poniedziałek, 5 października 2015

Konflikty międzyludzkie- rozwiązujemy test

             Witam serdecznie wszystkich miłych gości na moim blogu:)
Kiedy rok temu byłam na szkoleniu z pracy, o komunikacji międzyludzkiej, relacjach i konfliktach- dano nam do rozwiązania w grupach test. Tamten jest długi, nie chciałabym go tutaj przepisywać, ale dostałam inny, podobny od naszego trenera personalnego.
U mnie rozwiązujemy go w domku wszyscy osobno,  a dyskusja będzie wtedy, kiedy będzie nas komplet i wolny czas.
A będzie ostro, tak jak było za pierwszym razem.
Oto ten test. Bardzo proszę o szczere odpowiedzi i uzasadnienie swojego wyboru. Pogrupujmy i punktujmy osoby.

PRZEPRAWA W RAJU
Kto zachował się najbardziej, a kto najmniej honorowo (od 1 do 5)
Dawno temu w RAJU, kobieta o imieniu EWA kochała się w mężczyźnie imieniem ADAM. 
Żył on nad brzegiem rzeki pełnej mężczyzno i kobieto‑żernych piranii. EWA także mieszkała nad tą rzeką, tyle że na jej drugim brzegu.
Pewnego dnia most łączący brzegi został zerwany. EWA udała się więc do KAPITANA, który dysponując statkiem mógł ją przewieźć na drugą stronę. KAPITAN stwierdził, że chętnie to zrobi, ale EWA przed przeprawą musi pójść z nim do łóżka. EWA odmówiła i poszła poskarżyć się PRZYJACIELOWI. Ten jednak nie chciał być zaangażowany, ponieważ akurat pisał kolejną rajska pieśń i nie miał czasu.
EWA poczuła, że nie ma wyjścia – musi przyjąć warunki KAPITANA! Ten z zadowoleniem przyjął EWĘ i, po sporej chwili zawiózł ją na drugi brzeg. Gdy EWA opowiedziała ADAMOWI o sposobie, w jaki dostała się do niego, ten odepchnął ją z pogardą. Ze złamanym sercem, pełna goryczy EWA poszła do BRUTALA, aby poskarżyć się na swój los. Ten, niewiele myśląc pobiegł do ADAMA i potraktował go boleśnie z całą siłą, jaką miał. EWA była uradowana, że ADAM dostał za swoje.
Po całym dniu w RAJU słońce zachodziło za góry, KAPITAN pykał swoją fajkę na pokładzie statku słuchając niosącego się przez góry szyderczego śmiechu EWY.

Pozdrawiam wszystkich bardzo słonecznie i serdecznie, życzę udanego całego tygodnia:)

 
słucham sobie, bo lubię- klik

Motto na dobry tydzień:

 "Jeśli chcemy zdobyć przyjaciół, powinniśmy zacząć od robienia różnych rzeczy dla innych ludzi. Rzeczy, które wymagają czasu, wysiłku, bezinteresowności i uwagi".
 Dale Carnegie

niedziela, 27 września 2015

Domowe porady na jesienny czas

    Witam wszystkich gości na moim blogu, a szczególnie kolejne nowe twarze, dziś jest to Iwona Kostrzewa:)
Jesień, to pora roku kapryśna, chociaż kolorowa i urokliwa, dzięki zmianom w przyrodzie.
Chciałabym podzielić się kilkoma sprawdzonymi poradami, jak sobie radzić w tym czasie z naszym zdrowiem, a także niektórymi występującymi dolegliwościami: katarem, kaszlem, przeziębieniem, gorączką.
Aby skutecznie bronić się przed chorobami należy spożywać więcej witamin, zawartych w owocach i warzywach, tj; kiwi

 cytryny, mandarynki,  pomarańcze, szpinak, brokuły, suszone morele, banany, ananasy, figi, papaja, fasolka, cebula

  czosnek, ostra papryczka, kiszona kapusta oraz zioła i nasiona.

Ważnymi są także: odpowiednia dieta, ruch na świeżym powietrzu, nie przegrzewanie, hartowanie  organizmu, unikanie stresu.
A teraz obiecane już porady.
Jeżeli mamy katar pomogą nam:
-  inhalacje ( ja od zawsze im ufam), do kupienia w aptekach są specjalne olejki, a jeśli nie mamy z domowych sposobów polecam majeranek.

Bierzemy 1 łyżkę majeranku, 1 łyżkę soli kuchennej, 1/2 l wrzącej wody. Pochylamy się na garnkiem, nakrywamy głowę ręcznikiem, wdychamy przez 15 min. Najlepiej przed snem.
- kolejna inhalacja, tym razem z olejku tymiankowego (do kupienia w aptece). A mianowicie, bierzemy 3 krople tego olejku, może być suszony wówczas dajemy 1 łyżeczkę, wlewamy lub wsypujemy do naczynia z gorącą wodą i wdychamy ok. 5- 10 min.
- dobrymi olejkami przy katarze są jeszcze:  eukaliptusowy, goździkowy, sosnowy, kamforowy. A także zioła: rumianek, szałwia, lawenda
- pomaga picie dużej ilości ciepłych herbatek ziołowych z: dzikiej róży, wyciągu z dziurawca
  lipy, czarnego bzu, malin. Z dodatkiem cytryny, imbiru, miodu
- warto jeść chrzan lub go wdychać
- doskonałym jest gorący rosół wołowy spożywany 2 x dziennie
- konieczne nawilżanie mieszkania
Uporczywy kaszel :
- zróbmy sobie syrop chrzanowy. Ścieramy 2 korzenie chrzanu, mieszamy z 1 szkl. przegotowanej, wystudzonej wody. Odstawiamy na 1 godz. Wyciskamy wówczas przez gazę powstały sok. Mieszamy go z 3 łyżkami płynnego miodu. Pijemy 3- 5 razy dziennie po 1 łyżce.
- pijmy syrop z cebulą z dodatkiem miodu
- pijmy napój z dodatkiem imbiru, miodu lub soku z malin
-  jedzmy siemię lniane
- pijmy dużo wody mineralnej niegazowanej, herbatek ziołowych
- nawilżajmy powietrze w mieszkaniu
Ból gardła, chrypka:
- płuczmy gardło słoną, chłodną wodą lub rumiankiem, tymiankiem, szałwią-naparami z ziół
- możemy płukać gardło także: sodą, tj  1/ 2 łyżeczki rozpuszczamy 1 szkl. ciepłej wody
- inna płukanka, to sok z cytryny. Płuczemy nim gardło, co 2 godz. i wypluwamy sok
-  pić miksturę z anyżu, tj 1 łyżkę nasion anyżu zalewamy 1 szkl. wrzątku, parzymy pod przykryciem 15 min. Pijemy małymi łyczkami, co 2 godz.
- możemy ssać kostkę lodu lub pocieramy kostkę cukru cytryną, wkładamy do ust i powoli ssiemy
- pomocną jest gorczyca. Mielimy ją  i 1 łyżeczkę mieszamy z 1 szkl. gorącej wody. Studzimy, a następnie płuczemy letnim napojem gardło
- chrypkę zwalcza pieprz z miodem w stosunku 1: 1. Szybciutko przełykamy i popijamy niewielką ilością ciepłej wody
- syrop lub sok z cebuli z miodem
- picie naparu z siemienia lnianego
- ssanie cukierków z takich ziół, jak: szałwia, rumianek, podbiał, tymianek
- oczywiście nawilżanie mieszkania

/dobroczynny miód wielokwiatowy/
Gorączka
- pić dużo kwaśnych napojów, np z cytryną lub 100 % soki owocowe bez cukru
- spożywać niskotłuszczowy kefir, jogurt
- a wieczorem- herbatkę z bzu czarnego z miodem
- pomagają skutecznie zimne okłady na łydki. Moczymy ściereczki w b. chłodnej wodzie owijamy nimi łydki. Przykrywamy na to ciepłym ręcznikiem. Ściągamy okłady, gdy się nagrzeją. Stosowałam je dawno temu u małych dzieci.
- pijemy napar z lipy, wywar z liści krwawnika, melisy i poziomki
- skutecznym jest moczenie stóp w wodzie ze sproszkowaną gorczycą
Przy przeziębieniu i grypie:
-  myjmy często ręce, gdyż zarażamy się właśnie ta drogą. Na nich jest najwięcej zarazków
 - nie przegrzejmy pomieszczeń, nie ubierajmy się zbyt grubo
- przy podwyższonej gorączce idźmy do lekarza, pozostańmy w domu
- przy grypie pijmy napar z tymianku oraz gorące napary z: rumianku, lipy, malin, poziomki, bratków, brzozy, czarnego bzu, wierzby
 
/domowy sok z owoców czarnego bzu/

Wystarczy już tych porad.
Z serca życzę Wam pięknie przeżytych jesiennych dni, bez chorób i zasmucenie organizmu!
Miłego nowego tygodnia:)

/jesienny bukiet z liści klonu/


Cytat na dobry weekend:

"Jak jesienny błędny liść, takie jest życie człowieka. Nie wie skąd przyszedł, dokąd ma iść, i co go w życiu czeka. Życie jak jesień... coś w nim z blasków lata, z uśmiechów słońca przez mgły i szarugi, z złotawych blasków wśród szarego świata, z kwiatów, co nigdy nie kwitną raz drugi".
Marian Gawalewicz

niedziela, 13 września 2015

Porady ogrodnicze na wrzesień

         Witam miłych gości na moim blogu:)
Dziś temat lekki, bo kwiatowo- owocowy. I kilka moich porad na jesienne dni w ogrodzie.
Niestety lato zbyt kapryśne, bo gorące nie sprzyjało ogrodom, zwłaszcza tym gdzie nie było możliwości podlewania. Nadal susza, przyroda omdlała i wszystko zbyt szybko przekwita, marnieje.
O czym warto pamiętać we wrześniu?
To czas na  nasadzanie drzew, krzewów. Robimy to po opadnięciu liści. Rozmnażamy rośliny zimozielone oraz drzewa i krzewy iglaste. Ukorzeniamy odcięte gałązki i pędy słabo zdrewniałe. Sadzimy krzewy owocowe i leszczynę. Sadzonkujemy pędy porzeczek. Skracamy pędy winogron.
Przerzedzamy korony: śliwek węgierek, mirabelek, renklod. Zbieramy owoce, wykonujemy z nich przetwory,  przygotowujemy miejsce do ich składowania.

 
 /moje drzewko brzoskwiniowe/ 

Obsiewamy puste miejsca roślinami przeznaczonymi na nawóz.
Podlewamy nadal w okresie suszy, zwalczamy chwasty.
W ogrodzie ozdobnym sadzimy dwuletnie i wieloletnie kwiaty: stokrotki, malwy,  niezapominajki, dzwonki, bratki, naparstnice. Wysiewamy także: nagietki, ubiorki, czarnuszkę, chabry, ostróżki.
 
/goździki brodate/ 

To korzystny czas na robienie w ogrodach barwnych kompozycji z wrzosów.
Sadzimy cebulki: przebiśniegów, krokusów, tulipanów, cebulic, ranników, śnieżników, niektórych lilii, szachownic cesarskich, puszkini, hiacyntów, narcyzów, zawilców.

 
/szafirki/

Rozsadzamy, przesadzamy byliny oraz rośliny wieloletnie, które już przekwitły tj: barwinek, bergenia, bodziszek, floksy, goździki pierzaste, serduszka, skalnice, tawułki, żagwiny, gęsiówki, liliowce.
 
/Funkie- Hosty/ 

Wcześniej glebę należy spulchnić,  użyźnić kompostem lub nawozem wieloskładnikowym.
Robimy odkłady poziome z najniższych gałęzi różaneczników.
Odmładzamy zimotrwałe zioła przez podział.

 
/lawenda/

Przestajemy nawozić już byliny balkonowe i krzewy. Możemy rozmnażać rośliny wieloletnie, robić z nich sadzonki.

 
/pelargonie/

Nasadzamy w skrzynkach kwiaty jesienne: astry, chryzantemy, cyklameny, wrzośce, mrozy, bratki.
Jeśli noce stają się chłodniejsze wykopujemy z gruntu mieczyki, oczyszczamy je i układamy w skrzyni z piaskiem.


/mieczyk/
 
We wrześniu możemy jeszcze zbierać nasiona kwiatów, które przesypujemy do papierowych torebek i opisujemy.

/nachyłek dwukolorowy, karłowy/

Cieszmy się jeszcze słoneczną aurą i kwitnącymi kwiatami oraz krzewami.
/Ognik szkarlatny o żółtych owocach/

Nie wspominam nawet o kwiatowej wymianie międzyblogowej, bo temat nie spotkał się z odzewem, a to wielka szkoda. Pisałam na ten temat parę razy.
A, co w Waszych ogródkach się teraz dzieje?
Pozdrawiam serdecznie wszystkich miłośników przyrody oraz ogrodów:)
/świeżo zerwane brzoskwinie/

do posłuchania- klik


/ moja konfitura z jarzębiny /

Przysłowia na wrzesień:

"Gdy na Jacka pogodnie, suche w jesieni dnie".

"Jeśli wrzesień będzie ciepły i suchy, pewno październik nie oszczędzi pluchy".
"Czym dłużej jaskółki we wrześniu zostają, tym dłużej piękne i jasne dni bywają".

"Pogoda na Nikodema - cały miesiąc deszczu nie ma".

"Kiedy Irena z mrozem przybywa, babie lato krótkie bywa".

"Gdy na święty Mateusz śnieg przybieżał, będzie po pas całą zimę leżał'.

"Pogoda Mateuszowa cztery niedziele się zachowa".

"Gerard czasem wróży na to, że z nim przyjdzie drugie lato".

"Jaki Michał, taka wiosna. Jeśli bociany do Michała zostały, nie będzie mrozów przez grudzień cały".