czwartek, 20 grudnia 2012

Przedświąteczna krzątanina

        Witam pięknie na moim blogu wszystkich miłych gości:)
Zaniedbuję Wasze blogi, a także swój ostatnio. Siła wyższa, bo synek przyjechał, no i do Świąt trzeba się przygotować. Także, a może przede wszystkim- duchowo.
W pracy ostatnio nawał zajęć. Ale dziś spotkała mnie miła niespodzianka. Zostałam nareszcie zauważona i doceniona przez Panią Kierownik. Nagrodą była premia pieniężna. Wzruszyłam się do łez.
Nie wiem, czy ktoś pamięta, jak u mnie w pracy bywało, jak jest teraz? przetrzymałam wiele, nie dałam się "złamać", no i skutki są. Prezenty od wszystkich na Mikołaja i teraz...
Miłe akcenty, zwłaszcza w okresie Adwentu- przebaczenia i dobroci.
Co porabiam obecnie? jutro ostatni dzień idę do pracy. A później wolne.
Porządki domowe wykonane należycie, przy dużej pomocy domowników.
W piątek piekę z dziećmi pierniczki, zatem czasu mi trochę zajmie i wesoło będzie przy dekorowaniu, lukrowaniu.
Córka wykonała cudne bombki na choinkę. Misterna, to robota, ale warta każdej spędzonej chwilki.
Trzeba najpierw kupić materiały, tj.: styropianowe kule, mnóstwo szpileczek i metry kolorowej tasiemki.

Poszukać centymetra.
Ponacinać kawałeczki tasiemki. 
Poprzypinać ją szpileczkami.
Mocować tasiemkę według wybranego szablonu.
Liczy się bardzo staranne, dokładne wykonanie.
Wtedy efekt jest oszałamiający.
Czyż nie są śliczne?
Dla mnie piękne :)

Córka podarowała ich kilka, rok temu w prezencie, bo bardzo się podobały rodzinie, przyjaciołom. W tym roku zrobiła na naszą choinkę.
Mnie najbardziej cieszą rzeczy, przedmioty własnoręcznie wykonane. Dla mnie są bezcenne.

 
Mam już mnóstwo świątecznych serwetek, aniołków, dzwoneczków, śnieżynek z koronki. To prezenty od mojej ukochanej Pani Marii.

  
Są także aniołki gliniane, od stowarzyszenia- to wrzosowy, w którym działać się staram, w miarę wolnego czasu oraz od blogowej koleżanki- Zimorodka. To błękitny, w moim ulubionym kolorze:)
Na choince mam cudnie pomalowane na złoto szyszki oraz orzechy włoskie.
A już niedługo przybędzie kolorowych, pachnących pierniczków.
Choinka, według tradycji, u mnie zawsze ubierana jest w Wigilię rano.
W sobotę zajmę się rybami. Będzie sałatka ze śledzia oraz zapiekane filety w cieście naleśnikowym w zalewie pomidorowej z cebulką.
Wtedy także ruszę z ciastami, pozostałymi sałatkami. 
Uszka z grzybami i kapustą, tj. 150 sztuk, już ulepione.
Wszystko zaplanowane wcześniej, zawsze od wielu lat, bez zbytniego nawału prac naraz.
Pomoc domowników- bezcenna.
Ciekawe, jak sprawy mają się u Was?
Co przygotowujecie, jak spędzicie Święta?
To tyle na razie relacji, co u mnie.
Życzenia jeszcze wkleję, a teraz do miłego napisania jeszcze:)
Pozdrawiam Was cieplutko:)

 
Poczęstujcie się proszę- smaczna choinka z ajerkoniakowym kremem, brzoskwiniami, galaretką :)

Motto na dziś:

"Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu".
Antoine de Saint-Exupéry 

środa, 12 grudnia 2012

Tajniki pieczenia ciast

    Witam wszystkich gorąco w śnieżny, mroźny czas:)
Niedługo święta, zatem temat dzisiejszego posta, jak najbardziej na czasie. A dobrych, sprawdzonych porad, nigdy nie jest dosyć.
Pieczenie ciast i gotowanie, to moja wielka pasja, od wczesnych dziewczęcych lat.
Początki nie były łatwe, bo pieczenie było w piecu węglowym, gdzie nie ma regulatora temperatury. Mój pierwszy poważny wypiek, to był piernik. Wyszedł pyszny. Choć nie było łatwo, gdyż  forma była zbyt mała, a ciasto zaczęło kipieć. Pomogła mi Babunia, szybko przelałyśmy ciasto do dwu foremek i dalej do pieca węglowego.
Warto wiedzieć, że aby ciasta się udały, należy odpowiednio przygotować składniki, ustawić temperaturę, a przede wszystkim dorzucić odrobinę uczucia- serca.
Amatorkom radzę nie zrażać się, kiedy coś się nie uda. Tylko metodą prób i błędów dojdziemy do wprawy i polubimy, to przyjemne zajęcie.


Zanim przystąpimy do pieczenia, należy wszystkie składniki wyjąć z lodówki, aby nabrały temperatury pokojowej. Ja mąkę dodatkowo ogrzewam. Wszystkie sypkie produkty trzeba przesiać przez sitko. 
Aby żółtka szybciej utrzeć na puszystą masę, dobrze jest wlać do nich trochę gorącej wody.
Do białek- na sztywna pianę możemy wsypać odrobinę soli (białka powinny być zimne).
Ciasto powinno się  mieszać stopniowo, zawsze w jednym kierunku, wtedy wypiek będzie pulchniejszy.
Jest kilka rodzajów ciast: kruche, biszkoptowe, francuskie, drożdżowe, parzone.
Moje kruche ciasto robię na wyczucie, zawsze tylko z samych: żółtek, bez dodatku białek. Wtedy jest elastyczne, można je wyłożyć na formę bez wałkowania. Można tłuszcz, czyli masło, czy margarynę , na pół zamienić ze smalcem. Bez dodatku proszku, wtedy jest bardzo kruche. Pod nadzienia bardzo słodkie- możemy kruche ciasto wykonać bez cukru.


Biszkoptowe zaś ubijam w mikserze stopniowo dodając składniki, na końcu wlewam troszkę oleju, wtedy ciasto jest puszyste. Gdy upieczone, wyłączam piec i na chwilę zostawiam tam blachę z ciastem, wtedy nie opadnie.
Drożdżowe ciasto, wymaga ciepłych składników, dokładnego długiego wyrabiania i świeżych drożdży. Potrzebuje także dobrego tłuszczu i sporej ilości jajek, w przewadze żółtek. Smaczne, gdy po upieczeniu, wetrzemy weń, jeszcze na blasze, kostkę masła.


Ciasto francuskie, to spory wysiłek, bo  potrzeba kilkakrotnego rozwałkowywania, składania i chłodzenia. To pracochłonny proces.  Często gospodynie kupują je gotowe i same dopiero napełniają nadzieniem,  farszem.
Oto kilka dobrych rad na udane wypieki.
Aby kruche ciasto było doskonale, dobrze jest dodać żółtko ugotowane przetarte przez sitko. A także przed pieczeniem  nakłuć gęsto widelcem.
Drożdżowe ciasto jest dobrze wyrobione, kiedy pojawią się pęcherzyki powietrza i odstaje od ręki. 

 

Formę do pieczenia wkładamy do lodówki, wtedy łatwiej ciasto wyjąć po upieczeniu z niej.
Zawsze na ciasto owocowe pod warstwę owoców przesypuję przez sitko bułkę tartą, wtedy nie nawilgnie.
Wierzch  ciasta surowego, zamiast polewą, przed pieczeniem posypuję kokosem lub kakao.
 Kokosowe ciasta jest lepsze, gdy piecze się je krótko w dosyć dobrze nagrzanym piekarniku.
Ciasta biszkoptowe możemy ubarwić np. sokiem z buraka, czy kisielu sypkiego.
 Kokosowe ciasta jest lepsze,  gdy piecze się je krótko w dosyć dobrze nagrzanym piekarniku. Długie pieczenie, to twarde ciasto.

 
Kiedy ścina nam się masa, krem wówczas dobrze jest wstawić je do naczynia z gorącą wodą, szybko utrzeć i wystudzić.
Owoce kandyzowane, a także suszone- dobrze jest namoczyć w gorącej wodzie. Będą wtedy miękkie.
Każde ciasto przed koniec pieczenia, warto sprawdzić drewnianym patyczkiem, dla pewności.
Moje ciasta muszą być smaczne i ładnie wyglądać.
Ciasta można dekorować środkami spożywczymi, ale i kwiatami żywymi, np. moczyć listki świeże w polewie czekoladowej. Wystudzić i ostrożnie zdjąć zielone listki.
Inne motywy dekoracyjne, to kwiaty: róży,  cukinii, nasturcji, fiołka, czy stokrotki. Listki: melisy, nasturcji.
Sama nie jem słodyczy, zatem lubię tę sztukę pieczenia. Sprawiam przyjemność swoimi wypiekami-rodzinie, znajomym, a także koleżankom i kolegom moich dzieci. Chętnie przychodzą na moje ciasta.
A ja często piekę na uroczystości szkolne, czy inne okazje.


Zapraszam do wypróbowania moich przepisów na wypieki, jest ich tutaj kilka.
Jeśli ktoś potrzebuje przepisu innego, niż tutaj podane, proszę o kontakt na e-mail. Moje przepisy są także na stronie internetowej.


Pamiętajmy, że pieczenie ciast, to ogromna przyjemność i mile spędzony czas w kuchni, często przeradza się w pasję i w cudowne odstresowanie:)
Życzę zatem, miłym Paniom pysznych, udanych wypieków na co dzień i od święta.

/piernik specjalnie dla Nitagera/

Smacznego:)
Pozdrawiam serdecznie, życzę udanego dnia:)
Wrócił mój syn, zatem wybaczcie moją u Was nieobecność. Muszę się nim nacieszyć:)
Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa, wypieki- takie moje:)


Cytat na dziś :

"Gdy się zobaczyło tylko piękno szczęścia na twarzy ukochanej osoby, wiadomo już, że dla człowieka nie może być innego powołania, jak wzbudzanie tego światła na twarzach otaczających nas ludzi".
Albert Camus

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Różnistych ciekawostek parę.

         Witam pięknie w zaśnieżonym dniu :)
To mój 100 post już w nowym miejscu, czas szybko mija...
Bardzo dziękuję za Waszą obecność tutaj i na Fb :) Pani Ewa wystawiła tam kolejny przepis na konkurs, tym razem na ciasto marchewkowe, tutaj podane. A prosiłam już- nie ! nie lubię prosić o glosy i na siłę przebywanie na Fb, przykro mi. Wybaczcie :)
Na dziś przygotowałam garść wyczytanych ciekawostek na różne tematy.
Zaczynamy od słodkiego tematu.
Otóż, czekolada na śniadanie może odchudzać. Owszem, bo metabolizm wtedy jest najaktywniejszy. Kawałek czekoladowego ciasta na śniadanie, to żaden grzech. Mamy bowiem cały dzień na spalenie kalorii.
Ale, pod warunkiem, że nasze śniadanie jest pełnowartościowe, czyli bogate w białka i węglowodany.
 / domowe musli /

Smutna prawda o cukrze.  Z badań wynika, że powinien być tak samo traktowany, jak alkohol, czy tytoń. Dlaczego? bo używamy go zbyt dużo i często. Cukier jest tak samo szkodliwy dla wątroby, co alkohol. Powoduje wiele ciężkich chorób tj: nadciśnienie tętnicze, cukrzyca, przyspiesza proces starzenia się;
 / jeśli herbatka, to np zielona- bez cukru /

Coś z zaskoczenienia. Portale społecznościowe mogą nam polepszać zdrowie. Korzystanie z nich obniża poziom stresu, napięcia oraz wyzwala w nas wysoki poziom atrakcyjności i korzystnego pobudzenia.
/ przy komputerze- z umiarem /

Drogie Panie,  niestety wiadomość mało przyjemna. A mianowicie, na zachowanie znaczny wpływ mają hormony. Paniom, którym podawano testosteron, wzrósł stan egoizmu, nie wykazywały one chęci do współpracy, nie słuchały poleceń szefa. 
Testosteron wpływa na podejmowanie decyzji. W normie- działa pozytywnie, ale podwyższony już powoduje nie liczenie się np z innymi osobami.
A teraz pochwała dla Pań. Za znoszenie bólu porodowego. Jesteśmy wrażliwsze na bodźce bólowe niż mężczyźni. Nie znaczy, to jednak, że znosimy ból gorzej od nich.
Panowie! wiecie, co jest dobre na pamięć? otóż picie naparu z nasion kozieradki. To cudowne ziółko:  wycisza myśli, wzmacnia nerwy, poprawia koncentrację.
Wtedy drodzy Panowie, na pewno nie zapomnicie o rocznicach ważnych dla Waszych żon.
/ kozieradka błękitna, fot. z sieci /

Naukowcy odkryli, że uszkodzony mózg będzie można odbudować. Amerykańskim uczonym udało się wyhodować tkankę mózgową z komórek macierzystych pobranych ze skóry.
W medycynie, to szansa na  regenerację uszkodzonego układu nerwowego u osób po udarach i poważnych urazach.
/ zdjęcie z sieci /

Na koniec świat przyrody. Czy ptaki same komponują muzykę? zastanawiają się naukowcy. I doszli do wniosków, że skoro ćwierkają, czyli wydają dźwięki. Ich śpiew, to dla nas- muzyka. I to nie byle jaka, bo zwierzęta potrafią rozróżniać czyste tony od tych zafałszowanych. 
Ciekawostką jest, że np szpaki, reagują negatywnie na fałsze w muzyce, skomponowanej przez ludzi.
Zatem śpiew ptaków, to muzyka, na dodatek piękna.
/ szpak zwyczajny w szacie godowej- fot. z sieci /

Warto czytać, powiększać swoją wiedzę, ćwiczyć umysł i dzięki temu- uczyć się cierpliwości.
Pozdrawiam cieplutko na najbliższe dni :)
Wszystkim Basiom, Barbarom, Basieńkom- serdeczności :)  w prezencie ulubiona piosenka- klik
Na drugie mam Basia i wiele osób, tak do mnie mówi :)

Motto na dziś:

"Łatwiej jest począć, stworzyć, zbudować i obsługiwać elektroniczny mózg, niż odnaleźć w naszym własnym prosty sposób na bycie szczęśliwym".
José Saramago

sobota, 1 grudnia 2012

Smaczne propozycje na uroczystości rodzinne

   Witam pięknie i smacznie w sobotnie popołudnie:)
Dziś kilka propozycji dań, ciast na uroczystości rodzinne. Przed nami bowiem, wiele popularnych imienin, może urodziny (w tym nieskromnie wspomnę, że i moje), a także święta.
Polecam sprawdzone, łatwe, smaczne propozycje kulinarne.
Rozpocznę od sałatki,. mojego ostatniego "dziecka". Wymyśliłam ją od początku do końca sama.

Sałatka z owocem Pomelo

1 puszka kukurydzy
1 puszka fasolki czerwonej
1 średnia cebulka
2- 3 jajka na twardo
1 średnie jabłko
kilka cząstek obranego owocu Pomelo
1/2 pęczka rzodkiewek
4 średnie ogórki konserwowe
10 dag sera żółtego
kilka łyżek delikatnego majonezu, typu "Winiary"
sól, biały pieprz

Uwielbiam sałatki, wciąż wymyślam nowe. Owoc Pomelo lubimy wszyscy, a jako dodatek do sałatki orzeźwia ją i podnosi wyrazisty smak.
Oto propozycja sałatki niebanalnej i smacznej.
Przyrządzenie:
 Kukurydzę, fasolkę- odcedzamy, przepłukujemy zimną wodą, osączamy. Przesypujemy do szklanej miski. Ugotowane, wystudzone jajka- obieramy, kroimy w grubsza kostkę. Ogórki kroimy w drobną kosteczkę. Podobnie jabłko, wcześniej obrane ze skórki. Cebulkę, rzodkiewkę- siekamy. Żółty ser ścieramy na tarce o dużych oczkach. Owoc Pomelo, obieramy ze skórki oraz białej pielinki. Powinien pozostać tylko przezroczysty, soczysty miąższ. Kroimy go na grubsza kostkę. Wszystkie składniki delikatnie łączymy, przesypujemy do miski. Doprawiamy lekko solą, białym pieprzem oraz majonezem.
Podajemy od razu po przyrządzeniu, jako samodzielne danie z chlebkiem, najlepiej upieczonym w domku. Przekładamy na talerzyk, dekorujemy.
 Smacznego :)

  A teraz coś na słodko, czyli...
 Babka, to ciasto ucierane, które lubi prawie każdy.  Nieskomplikowany przepis, nawet dla początkującej pani domu.
 
Najprostsza kolorowa babka

3 czubate  szklanki   mąki pszennej
6 jajek
1 szklanka cukru
cukier waniliowy
25 dag margaryny
3 łyżki oleju
1 łyżka kakao
1 łyżka czerwonego kisielu
 2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 szklanka mleka lub śmietany

Margarynę ucieramy z cukrem na puszystą masę. Dosypujemy cukier waniliowy. Dodajemy po 1 żółtku, stopniowo. Wsypujemy powoli przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Wlewamy mleko. Ucieramy. Wlewamy olej.
Na końcu delikatnie całość mieszamy z ubitą pianą z białek.
Ciasto dzielimy na 3 części. Do jasnej- wlewamy aromat cytrynowy. Do drugiej- wsypujemy kakao. Mieszamy. Do trzeciej- suchy kisiel. Mieszamy.
Dużą formę babkową smarujemy olejem, przesypujemy drobniutką bułką tartą.
Na dno formy wylewamy ciasto jasne, następnie z kakao i na końcu różowe z kisielem.
Pieczemy w temp. 180 stopni C przez ok. 40- 45 min. Dobrze jest sprawdzić patyczkiem, czy ciasto już jest upieczone.
 Od razu wyjmujemy z formy. Obsypujemy cukrem pudrem.
 Smacznego :)

Kolejny przepis, to  gorące danie.
Te placuszki są bardzo aksamitne w smaku. Doskonałe, nawet dla dzieci.

Finezyjne placuszki drobiowe

 70 dag fileta z drobiu
2 średnie cebule
3 łyżki mąki ziemniaczanej
2 jajka
oliwa z oliwek do skrapiania mięsa
sól, pieprz czarny, vegeta, przyprawa do drobiu
olej do smażenia

 Mięso myjemy, osuszamy. Kroimy w kostkę. Cebulę obieramy i drobno siekamy.
Mięso z cebulą obsypujemy przyprawami, skrapiamy oliwią i odstawiamy na kilka godzin, co najmniej 3 godz. Po tym czasie, oddzielamy białka od żółtek. Z białek ubijamy pianę. Żółtka i mąkę ziemniaczaną dodajemy do mięsa z cebulką. Mieszamy wszystkie składniki razem.
Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy z obu stron na lekko rumiano.
Podajemy gorące placuszki z dodatkiem surówki i pieczywa lub jako danie gorące z ziemniakami lub ryżem.
 Smacznego życzę:)

Wszystkim jubilatom, solenizantom w najbliższych dniach, składam najpiękniejsze życzenia:) do siebie zapraszam 5 grudnia:)
Pozdrawiam serdecznie, trzymajcie się cieplutko:)
Konkurs na moje pierniczki nadal trwa, aż do świąt, zatem zapraszam do głosowania na Fb:) bardzo dziękuję tym, którzy oddali już tam swój głos:)

Cytat na dziś:

"W kroplach dni powszednich, tak samo jak i w morzu, całe niebo można zobaczyć".
Maria Dąbrowska

sobota, 24 listopada 2012

Kuchnia Morgany- Pierogi na ostro z serem białym

       Witam serdecznie w sobotni wieczór:)
Dziś pora na kulinaria. Pierogi, które uwielbiam. Sama je zmodyfikowałam o ostre przyprawy.
Przepis nie jest skomplikowany. Ciasto bardzo plastyczne, a farsz smaczny dla zwolenników ostrości.
Formowanie falbanek w pierogach, to lata praktyki, ale i tak moja Mama jest mistrzynią w tej sztuce:)
Ale największą trudnością jest jednoczesne robienie zdjęć i gotowanie. Byłam wówczas sama w domku tylko.
Zapraszam do mojej kuchni i wspólnego gotowania.

 Aksamitne pikantne pierogi Morgany

Ciasto na pierogi:

1/2 kg mąki pszennej
1 żółtko
2- 3 łyżki masła
3/4 szklanki letniej wody
sól

Farsz z sera białego na ostro:
 
30 dag sera białego lub twarogu
50 dag obranych, ugotowanych ziemniaków
2 cebule
2 ząbki czosnku
sól
pieprz biały
pieprz ziołowy
chilli
 
Wykonanie ciasta na pierogi

Na stolnicę przesiewamy mąkę. Dodajemy masło (nie stopione), powoli wlewamy letnią wodę, stopniowo. Lekko zarabiamy, wbijamy jajko. Szybko wyrabiamy ciasto. Powinno być plastyczne, nie powinno przyklejać się do rąk.
Formujemy w kulkę, aby dłużej było elastyczne. Stolnicę oprószamy mąką. Ciasto dzielimy na połowę. Rozwałkowujemy na placek, niezbyt cienki. Wycinamy przy pomocy obręczy lub szklanki-  koła.

Wykonanie farszu

 Ser i ziemniaki, czosnek-  mielimy w maszynce do mięsa.
 Na patelni na masełku szklimy pokrojoną drobno cebulkę. Mieszamy wszystkie składniki razem. Doprawiamy przyprawami do smaku.

 Na środek każdego krążka z ciasta nakładamy łyżeczką farsz z białego sera, ok. 1 czubatej łyżeczki. 

Zlepiamy dokładnie brzegi. Formujemy pierogi.
 Możemy zrobić ozdobną falbankę. 
Tak właśnie.
 Ulepione pierogi- malutka ich część.
 Ale, jeśli ktoś nie umie można końce uformować widelcem.
 Jeśli ktoś nie umie falbanki uformować, końce można ozdobić widelcem. 
 Gotujemy pierogi porcjami, w osolonym wrzątku, z dodatkiem 1 łyżki oleju, ok. 10 min., na małym ogniu.
Wyjmujemy łyżką cedzakową na talerze.
 Na patelni topimy słoninkę drobno pokrojoną.
Podajemy gorące pierogi. Polewamy słoninką.
Smacznego życzę :)

Uwagi: Ciasto na pierogi jest aksamitne, elastyczne. Szybko nie wysycha. Łatwo go wałkować.
Farsz musi być pikantny, dobrze doprawiony. Możemy dodać jeszcze według smaku np curry, sól czosnkową- zamiast soli i czosnku, sól selerową.
Pierogi można zamrażać.

Prośba: mam do Was prośbę. Biorę udział w konkursie kulinarnym. Głos trzeba oddać na Facebooku.
Jeśli ktoś ma ochotę mnie wesprzeć i ma tam konto- bardzo proszę i z góry dziękuję.
Adres i wszelkie informacje podam w e-mailu. Piszcie proszę.
Tym osobom z bloga, które już polubiły mój przepis- pięknie z serca dziękuję  :)
Chciałabym podziękować za miłe, serdeczne słowa pod ostatnim postem:)
Życzę miłych kolejnych dni, pozdrawiam najcieplej:)

 slucham, bo lubię- Muse

Cytat do zapamiętania:

"Nie prag­nij być lep­szym od in­nych, naj­pierw bądź sa­mym sobą".
Fiodor Dostojewski   
 

środa, 14 listopada 2012

Jesień pachnąca cynamonem- " A miało być tak spokojnie"

  Witam serdecznie w jesienny, miły wieczór:) dzisiaj szczególnie miłośników kobiecej, lekkiej książki.
Jestem na urlopie od kilku dni. Wypoczywam sobie. Odwiedzam znajomych i rodzinkę. Kucharzę. Czytam, słucham ulubionej muzyki. Wszystko to, co lubię.
Właśnie skończyłam książkę, którą poleciła mi Pani bibliotekarka. Ciepła, kobieca, młodą ręką pisana powieść pt: "A miało być tak spokojnie". Autorką jest Anna Makos.

 
/okładka książki/

Książkę czytało mi się dobrze. W wolnej chwili powracałam, aby doczytać, jakie będą dalsze losy głównej bohaterki. Wciąż chciałam znać odpowiedzi, co dalej wydarzy się ciekawego w życiu Mai Leśniewskiej.
Ale po kolei.
Główna bohaterka jest dziennikarką. W poszukiwaniu spokoju, swobody, z dala od zgiełku miasta, zaszywa się na wsi. W swoim ukochanym "sielankowie", jak go nazywa, czyli  Miłkowie. Remontuje stary dom dla siebie, a później z przyjaciółką Jolą chcą otworzyć pensjonat i agroturystykę. To kolejne wyzwanie i remont.
Głównymi zajęciami Majki na wsi jest pisanie książki, artykułów go gazet, zastępstwo w szkole oraz  doglądanie rozbudowy domu.
Życie towarzyskie na początku skupia się na spotkaniach z przyjaciółką Jolą, jej partnerem Tomaszem oraz jej córką  Zuzią. I to im poświęca swój czas.
Przypadkowo, sama poznaje interesującego mężczyznę Sebastiana Widawskiego- architekta. Ale łączy ich z początku  znajomość czysto zawodowo- praktyczna. Z biegiem czasu przeradza się w przyjaźń, a później gorące uczucie.
Z resztę Majka ma powodzenie u różnych mężczyzn. Ale nie jest zainteresowana, tymi banalnymi, pospolitymi znajomościami.
Kiedy jej ukochany wyjeżdża służbowo do Francji, ona sama boryka się z samotnością i nieuzasadnioną, jak się potem okaże zazdrością oraz niemocą twórczą. Szuka miejsca na przemyślenia i dokończenie książki.
W poszukiwaniu weny literackiej, wyjeżdża sama do Kazimierza Dolnego. Poznaje tam kolejnego interesującego mężczyznę Adama i jego przyjaciela Marcelego.
Jej świat, dotychczas poukładany- burzy się. I...
Jak dalej potoczą się losy głównej bohaterki? którego mężczyznę wybierze na partnera na całe życie? 
Na te i inne pytania zapraszam już do lektury książki.
Co do tytułu posta "jesień pachnąca cynamonem", to  zapach szarlotki, którą bohaterka piekła i który kojarzył jej się z sielanką i spokojnym, błogim życiem.
Jak napisałam we wstępie, to powieść kobieca, trochę romantyczna, ale i spokojna, ciepła.
Pozdrawiam wszystkich, odwiedzających mojego bloga i życzę dobrych, kolejnych dni :)

/akcent uczuciowy, słodki /


Cytat na dziś:

"Kobieta jest zaproszeniem do szczęścia".
Charles Baudelaire

niedziela, 11 listopada 2012

Marchewkowa uczta

    Witam wszystkich smakoszy na moim blogu dzisiaj:)
Rzecz będzie o marchewce, przysmaku dzieci, w tym także moich, oraz wielu dorosłych.
Cóż my wiemy o tym popularnym skąd inąd warzywku?

Teraz garść wyczytanych i skrzętnie zebranych wiadomości na temat. 
To roślina z rodziny baldaszkowatych. Jest popularna w całej Europie i Azji.
Pomarańczowa odmiana jest skrzyżowaniem dzikiej marchwi zwyczajnej z marchwią olbrzymią.
Barwa świadczy o zawartości karotenu. A ten jest prowitaminą witaminy A.
Zawartość Beta- karotenu w marchewce "opala" naszą skórę, tzn nadaje jej opalonej barwy.
Marchew ma szerokie zastosowanie w medycynie naturalnej przy: zaburzeniach trawiennych u niemowląt i dzieci, niedożywieniu, niedokrwistości, w stanach zapalnych skóry, w zaburzeniach przemiany materii, zapaleniu dróg moczowych, przeciwko owsikom, glistom, pomocniczo w chorobie wieńcowej.
W kosmetyce: korzystnie wpływa na stan i koloryt naszej skóry. 
Sok z marchwi stosowany jest jako składnik ochronnych kosmetyków do opalania. Zaś olejek z nasion jest wykorzystywany w przemyśle perfumeryjnym. Wyciąg z marchwi jest składnikiem kremów, karoten jest składnikiem płynów do pielęgnacji twarzy, wyciąg z marchii jest substancją, z której tworzy się kremy pielęgnujące opaleniznę. Niektóre kremy p/zmarszczkowe zawierają marchew.
Tyle wiadomości na temat poczciwej marchewki, a teraz pora na przepisy.
W sobotę specjalnie dla córki upiekłam ciasto marchewkowe. Pierwszy raz, ale z jakże smakowitym skutkiem. Okazało się bardzo aromatyczne, puszyste, wilgotne i niepowtarzalne smakowo. Ma piękną, wyrazistą barwę.
Idealne do kawy, herbaty, kakao. Dla dzieci i starszych na podwieczorek lub pogaduszki z przyjaciółką.
Szybciutko znika z talerzyka, zapewniam.
Z kilku wyszukanych przepisów- utworzyłam ten jeden, częściowo zmieniony.

Ciasto marchewkowe:

 380- 400 g startej drobno marchewki ( 2 większe szklanki)
2 czubate szklanki mąki pszennej
1 1/2 szklanki cukru
5 jajek
1 1/4 szklanki oleju
100 g rodzynek
2 łyżeczki sody oczyszczonej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki cynamonu
szczypta soli
 cukier puder do podsypania

Marchewkę myjemy. 
Surową ścieramy na tarce o drobnych oczkach. 
 Rodzynki moczymy przez chwilę w gorącej wodzie, odcedzamy.
 Razem ucieramy w mikserze cukier i cale jajka na puszystą masę. Wsypujemy przesianą mąkę. Wlewamy olej. Ucieramy. Dodajemy marchew. Wsypujemy przesiane: sodę, proszek, cynamon. Dodajemy rodzynki. 
Dużą blache wykładamy pergaminem. Wylewamy ciasto. 
 Pieczemy ok. 40 min. w temp. 180 stopni C. Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest już upieczone.
 Wyjmujemy z formy. jeszcze gorące posypujemy cienko cukrem pudrem.
  Smacznego życzę :)

Uwagi: ciasto jest słodkie, zatem jeśli ktoś woli wersje mniej słodką, dodaje po prostu mniej cukru. Wszystko zależy także od słodkości marchewki. Moja była wyjątkowo soczysta i aromatyczna.
Można na wierzch zrobić i rozsmarować krem kwaskowy, np z kwaśnej śmietany, czy serka homo. Albo oblać polewą lub lukrem cytrynowym.
Do ciasta możemy wsypać jeszcze posiekane orzechy włoskie.


Wszystkim odwiedzającym i czytającym życzę miłego i pomyślnego tygodnia :)


Cytat na dziś:

"Dziewięć dziesiątych naszego  szczęścia polega na zdrowiu. Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy, niż chory król".
Arthur Schopenhauer