Odmianą w moim jadłospisie są dania wegetariańskie, jarskie.
Jednym z takich przepisów jest smaczne, aromatyczne smarowidło do chlebka.
Najlepiej smakuje z pieczywem domowym.
Smarowidło do pieczywa z suszonych śliwek, fasoli z goździkami:
puszka fasolki białej, 400 g
80 g obranej białej cebuli
150 g suszonych pomidorów razem z oliwą
10 suszonych śliwek
sok z 1/2 cytryny
przyprawy: 1 mały liść laurowy, 4 ziarenka ziela angielskiego- tyle samo goździków i czarnego pieprzu
Śliwki zalewamy na kilka min. w ciepłej wodzie. Odcedzamy.
Cebulkę drobno siekamy, smażymy na maśle na szklisto.
Dodajemy śliwki, suszone pomidory- lekko przesmażamy.
Studzimy lekko.
Blendujemy wszystko. Ja użyłam blendera kielichowego.
Zioła ucieramy w moździerzu na pył.
Dodajemy do pozostałych składników, wlewamy sok z cytryny.
Jeśli konsystencja jest zbyt gęsta wlewamy oliwę z oliwek.
Smarowidło przekładamy do słoiczków.
Przechowujemy w lodówce.
Smacznego:)
Teraz pora na domowe pieczywo, ulubione domowników, zwłaszcza najmłodszego Syna, bo z suszonymi owocami.
Chleb pszenno-orkiszowy z suszonymi śliwkami:
1 kg mąki pszennej, typ 550
400 g mąki orkiszowej
80 g świeżych drożdży
3 łyżki oliwy z oliwek
2 płaskie łyżki dowolnego miodu
1 szklanka ziaren, tj: słonecznik, czarnuszka, sezam, siemię lniane
100 g suszonych śliwek (bez pestek)
4 łyżeczki soli
letnia woda, ok. 700 ml
Mąkę pszenną przesiewamy.
W większej misce mieszamy składniki sypkie, drożdże rozkruszamy.
Wsypujemy ziarna, wlewamy miód, oliwę z oliwek.
Stopniowo wlewamy wodę.
Szybko wyrabiamy.
Konsystencja ciasta na chleb nie powinna być, ani zbyt gęsta, ani za rzadka.
Przykrywamy ciasto ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
W tym czasie przygotowujemy 2 prostokątne foremki 12x40 cm.
Wykładamy je pergaminem.
Wlewamy ciasto.
Wtedy do ciasta wciskamy suszone śliwki. Jeśli są bardzo twarde, można je wcześniej namoczyć na kilka min. we wrzątku.
Wierzch ciasta chlebowego moczymy dłonią z wodą, obsypujemy dowolnymi ziarnami, lekko je przygładzamy.
Pieczemy w 170 stop.C przez ok. 40 min.
Wyjmujemy z blaszki, zdejmujemy pergamin.
Chlebki stawiamy na boku, aby odparowały.
Smacznego:)
Jest też coś mięsnego, na obiad.
Pulpety na ostro:
500 g mielonego mięsa: wieprzowego lub drobiowego (może być z rosołu)
1 średnia cebula
2-3 ząbki czosnku
1 jajko
3 łyżki ostrej musztardy
po 1 łyżeczce suszonych: oregano, majeranku, bazylii
po 1/2 łyżeczki curry i kurkumy
sól- do smaku
1 namoczona kajzerka
bułka tarta do obtaczania
Wyrabiamy mięso, jak na kotlety mielone.
Formujemy ręką namoczoną w zimnej wodzie niewielkie okrągłe kulki mięsne.
Gotujemy je we wrzątku, ok. 20 min.
Sos:
500 ml przecieru pomidorowego
szczypta ostrej papryki
1 łyżeczka papryki słodkiej
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka cukru
sól- do smaku
świeża zielenina: natka pietruszki, szczypiorek, bazylia
Wszystkie składniki na sos mieszamy razem w rondlu. Wlewamy nieco wrzątku z gotowanych pulpetów.
Wkładamy pulpety.
Lekko zagotowujemy kilka min.
Na koniec dodajemy posiekaną zieleninę.
Pulpety możemy podawać z pieczywem. Albo jako danie obiadowe z ryżem, kaszą lub ziemniakami i dowolną surówką.
Smacznego:)
Mam też coś na jarską kolację dla dzieci.
Kopytka marchewkowe:
500 g obranej, ugotowanej marchewki
ok. 350 g mąki pszennej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
sol, pieprz czarny
Omasta: masło, bułka tarta
Ponadto: cukier, cynamon
Ugotowaną, wystudzoną marchewkę mielimy w maszynce do mięsa.
Na stolnicę wsypujemy część mąki pszennej i całą ziemniaczaną.
Dodajemy marchewkę, przyprawy.
Pieprz dodaje wyrazistego smaku.
Wyrabiamy razem, stopniowo dosypujemy mąkę.
Ciasto na kopytka powinno być wolne, plastyczne, nie za twarde.
Rolujemy wałek palcami, lekko spłaszczamy, robimy wzory widelcem (naciskamy, formując kratkę) i tniemy ukośnie.
Kopytka gotujemy w osolonym wrzątku kilka min., do wypłynięcia.
Wyjmujemy je łyżką cedzakową porcjami na talerze.
Na maśle lekko rumienimy bułkę tartą.
Polewamy kopytka.
Posypujemy do smaku: cukrem i cynamonem.
Smacznego:)
Chciałam upiec jakieś szybkie ciasto do kawy.
Miałam mrożone truskawki, zatem ukręciłam ciasto z kakao i owocami.
Oblałam stopioną gorzką czekoladą.
Wyszło smaczne i wyraziste od kakao.
Ciasto marmurkowe z truskawkami:
260 g mąki pszennej
250 g margaryny stopionej, wystudzonej
5 jajek
140 g cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżka kakao
2 czubate łyżki powideł lub dżemu albo marmolady
450 g mrożonych truskawek
tabliczka gorzkiej czekolady
Wszystkie składniki na ciasto powinny mieć temperaturę pokojową. Sypkie- przesiewamy.
W mikserze ubijamy białka na sztywną pianę, pod koniec ubijania powoli wsypujemy cukier.
Dodajemy po kolei żółtka.
Wlewamy małą strużką stopioną margarynę.
Cały czas ubijamy.
Dodajemy powidła.
Ubijamy.
Wsypujemy stopniowo mąkę z proszkiem do pieczenia, wówczas mieszamy już łopatką- delikatnie.
Odkładamy 3 czubate łyżki ciasta białego, mieszamy z kakao. Gdyby było zbyt gęste wlewamy trochę mleka.
Tortownicę o śr. 27 cm, wykładamy pergaminem.
Wylewamy ciasto jasne, na to ciemne.
Robimy esy floresy cienkim patyczkiem.
Wykładamy truskawki mrożone. Nie rozmrażamy ich wcześniej.
Gdyby owoce były duże można je przekroić na pół.Pieczemy w 170 stop. C ok. 50 min.
Sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest upieczone.
Wyjmujemy z pieca. Lekko studzimy, wyjmujemy z formy, przekładamy na deseczkę lub ozdobną paterę.
W kąpieli wodnej topimy gorzką czekoladę.
Oblewamy nią wystudzone ciasto.

Smacznego:)
Gotowanie, pieczenie, robienie przetworów, wymyślanie wciąż nowych przepisów. A później kosztowanie nowych potraw, zapachy, smaki, zioła, to jest to, co lubię najbardziej 🍤🍝🍛🍕🍔🍑🍆🍅🍉
Dla głodnych, bliskich serc- bezcenne 💙💚💛💜💝
A, czy Wy także relaksujecie się, lubicie kulinarne wyzwania?
Pozdrawiam smacznie, cieplutko, wiosennie na kolejne udane majowe dni
😋
🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌞🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼🌼
Cytat do zapamiętania:
"Pokarm jest warunkiem życia ludzkiego, ilość i jakość pokarmu warunkuje jego przedłużenie".
O.Czesław Klimuszko
/przepis na zdrowe muffinki- innym razem/